Tworzenie muzyki – FAQ/porady itd

WAŻNE: Wszystko tutaj jest napisane przeze mnie ale nie jestem ekspertem, produkuję mashcore ucząc się na własną rękę więc jeśli potrzebujesz absolutnych podstaw albo lubisz moje brzmienie to zapraszam do przeczytania całości! Napisane na podstawie moich własnych doświadczeń i niezliczonych ilości przeczytanych przeze mnie artykułów i obejrzanych filmików. Także inni producenci pomogli mi zacząć.

Część 0. Zanim zaczniesz

Musisz głęboko przemyśleć jak dużo chcesz poświęcić muzyce i jak “dużym” artystą docelowo chcesz być. Są ogromne, naprawdę, OGROMNE różnice między, przykładowo, pół-profesjonalnym zespołem metalcore’owym, a producentem witch house’u, którego studio to w całości jego laptop i pokój, np. jeśli chodzi o pieniądze, sposoby promocji muzyki itd. Naprawdę wierzę, że można być dobrym chiptune’owym muzykiem mając tylko komputer z Windowsem i FamiTrackerem, ale z drugiej strony zdarzyło mi się przeczytać, że $300 za mastering (za utwór!) to “podejrzanie mało” i że sesja fotograficzna za $500 to rzecz, którą każdy musi od razu zrobić. Jest to w dużej mierze zależne od gatunku muzycznego (ale nie tylko!). To samo jeśli chodzi o ilość rzeczy, których musisz się nauczyć: wcale nie trzeba się uczyć komponowania do niektórych stylów (schranz, mashcore, drone), przy innych nie musisz się zbytnio przykładać do brzmienia (black metal, punk, noise), podczas gdy do niektórych nie ma sensu w ogóle podchodzić bez tysięcy do wydania (generalnie nagrywanie prawdziwych instrumentów z zamiarem brzmienia lepiej niż ten blackened noisegrind noisepunkowy zespół, który ma próby w garażu twojego sąsiada), no i czas który musisz poświęcić ZANIM jeszcze zaczniesz wydawać (szczególnie ma to oczywiście odniesienie do gatunków, w których i brzmienie i kompozycja mają kluczowe znaczenie, np. symphonic IDM, jazzstep i może też complextro czy coś tam). Tak – będziesz potrzebować masy czasu (no chyba, że masz zamiar robić tylko np. improwizowany noise). Jeśli myślisz o tworzeniu muzyki bardzo poważnie, to prawdopodobnie będziesz musieć poświęcić część życia socjalnego i czasu przeznaczonego na szkołę/pracę (chociaż może wystarczy spędzenie samego wolnego czasu). Jeśli chodzi o promocję różnych gatunków, nie znam się aż tak poza dystrybucją internetową, więc to rozwinę najbardziej, ale generalnie oczywista oczywistość: postaraj się dostać do jak największej wytwórni powiązanej z twoim stylem muzycznym, utrzymuj kontakt ze słuchaczami (a także innymi muzykami, właścicielami wytwórni itd!), i graj na żywo jeśli to możliwe – to się odnosi zarówno do internetcore’owych netlabeli jak i do poważnych zespołów grających symfoniczną fuzję dnb z muzyką rockową, tylko metody dostania się do wytwórni wydają się być inne. Nie zapomnij także o takich serwisach jak Soundcloud, YouTube itp! Och, i jeśli nie wydajesz jednak przez label, to wybierz bandcamp. Da się zostać rozpoznawalnym bez pomocy zewnętrznej (Renard) ale nie wiem jak, nigdy mi się to nie udało. Stanowczo odradzam sprzedawanie samplowanych (lub w inny sposób “kradzionych”) rzeczy. Istnieje też teoria niszy rynkowej, weź to pod uwagę: wbrew temu, co internetcore’owi hipsterzy mogą ci próbować wmówić, wcale NIE jest łatwo być popularnym tylko dlatego, bo tworzysz popularny gatunek (dubstep, trap, house). Właściwie to jest DOKŁADNIE ODWROTNIE tak długo, jak nie jesteś naprawdę bardzo znany/a. Generalnie, popularny gatunek = MASA ludzi tworząca go dobrze i mająca pieniądze, mogące im pomóc w wypromowaniu się. Niewiele osób robi mashcore – to dlatego tutaj łatwiej “się wybić”. Różnica wygląda tak: popularny w breakcorze = 300000 słuchaczy na lastfm, popularny w dubstepie oznacza ich 1300000, ale jeśli aspirujesz na to drugie, to zapewne nie czytasz w ogóle tego artykułu.
tl;dr: będziesz potrzebować dużo czasu jeśli traktujesz muzykę poważnie, a także dużo pieniędzy jeśli nie satysfakcjonuje cię muzyka w 100% cyfrowa
Jeśli nie jesteś zniechęcony/a to zapraszam do czytania dalej!

Część 1. Początek

Ok, więc chcesz tworzyć muzykę elektroniczną. Piszę to w 2015, więc jeśli nie aspirujesz na “prawdziwy chiptune” ani prawdziwe analogowe brzmienie, ani nie potrzebujesz klawiatury do komponowania, to jedyne czego potrzebujesz to komputer, oprogramowanie i coś, na czym można odsłuchiwać muzykę. Co do komputera, sprawa jest oczywista: im szybszy, tym lepszy (samplery potrzebują dużo RAMu, syntezatory i efekty potrzebują szybkiego procesora), no i prawdopodobnie lepiej jest użyć stacjonarnego, ponieważ laptopy często bardziej się grzeją i mają zbyt małe rozdzielczości ekranów (1280×720 nie wystarczy, 1366×800 też nie – btw, dlaczego telefony mają coraz większe rozdzielczości a laptopy nie? ಠ_ಠ). Co do jakości dźwięku, komputer nie ma znaczenia, szczególnie że prawdopodobnie i tak będziesz korzystać z karty dźwiękowej na USB (szczegóły poniżej). Ponoć komputery Apple mają dużo mniejszą latencję (= szybciej reagują), ale nie zdarzyło mi się żadnego używać dłużej, niż przez moment. Co do oprogramowania, jedyna rzecz warta wspomnienia to to, że DAW (digital audio workstation, czyli twój główny program do tworzenia, np. FL Studio) wg mnie nie ma znaczenia o ile jest to jeden z tych uznanych za profesjonalne (przynajmniej nie wydaje się to mieć znaczenia jeśli chodzi o porównywalny do mnie poziom lub niższy). Udało mi się porównać FL Studio i Ableton Live, i, cóż, wszystko i tak sprowadza się do twoich sampli i wtyczek. Na końcu tego artykułu znajduje się lista z rekomendowanymi przeze mnie wtyczkami. Jeszcze co do “czegoś, na czym można odsłuchiwać muzykę” – tanie słuchawki studyjne są lepsze niż tanie głośniki studyjne, drogie głośniki studyjne są lepsze niż drogie słuchawki studyjne, prawdopodobnie najlepiej jest mieć to i to (i porównywać swoje rzeczy do innych na różnych zestawach. Porada: jeśli masz bardzo słaby sprzęt odsłuchowy, to pomóż sobie analizatorem spektrum do porównań, Voxengo SPAN jest darmowy). Kupuj studyjne rzeczy z płaską charakterystyką, NIE hi-fi!
tl;dr: potrzebujesz komputera i oprogramowania, kup studyjne słuchawki jeśli nie chcesz wydawać na dobre głośniki

Część 2. Początek, ale tak bardziej

Używam głównie FL Studio, więc skupię się na nim, ale możesz używać dowolnego innego DAW, serio. Ważna porada dla każdego początkującego: powstrzymaj się od używania domyślnych presetów wtyczek, szczególnie tych wbudowanych w twój program. Klasyczne patche do rzeczy takich jak M1 są ok, ale sekwencje w Sytrusie już nie. To samo jeśli chodzi o sample – lepiej nie uzywaj dostępnych tylko w FL Studio sampli perkusyjnych (tak swoją drogą, w breakcorze na oryginalny amen break też się trochę krzywo teraz patrzy, szczególnie jeśli jest słabo przeedytowany), ale zsamplowany lub emulowany TR-909 jest w porządku jeśli go potrzebujesz. Postaraj się pobrać dużo sampli i zewnętrznych patchy do syntezatorów (sporo jest za darmo!), i ucz się z nich! Eksperymentuj z tymi wszystkimi pokrętłami, przeczytaj na szybko co to jest ADSR i sprawdź, jak brzmią poszczególne typowe kształty fali jeśli chcesz nauczyć się samemu/a robić patche, ale wciąż pamiętaj, żeby eksperymentować. Sprawdzaj też różne efekty – dwa pogłosy mogą brzmieć różnie nawet na podobnych ustawieniach. Ba, wejdź na YT, obejrzyj tutoriale (sporo z nich jest w porządku, ale i tak podchodź do nich z dystansem oglądając) i spróbuj wygenerować sobie gabba kick używając syntezatora i przesteru! Tutaj najprostsza rzecz, od której możesz zacząć (FL Studio 11+):
<link>
Jeśli chcesz także komponować, no cóż, to jest zupełnie inna rzecz i czuję się w niej jeszcze mniej pewnie niż w pozostałych, ale generalnie zacznij od analizowania utworów innych osób i poczytaj trochę teorii muzyki (na początek skale i akordy; nie popełniaj mojego błędu i zapoznaj się także z progresjami akordów jak najwcześniej), granie na klawiszach także pomaga.
Jeśli jesteś bardzo leniwy/a, to zacznij od ukradnięcia jakiejś progresji akordów (wygoogluj, próbuj też odwracać akordy i transponować całość) i zbudowania “melodii” na tej samej skali, dając większość nut tam, gdzie są także akordy. To zostało zrobione przeze mnie dosłownie w 2 minuty (wszystkie białe klawisze są w tej skali, akordy są w tle):
pic1
A brzmi to tak:
<link>
Pssst, tutaj jest mały skrót dla użytkowników FL:
pic2
PS: Zdarzyło mi się usłyszeć “utwory”, w których melodia nie miała żadnego sensu i nie brzmiała, jakby miała jakiekolwiek strojenie. Jeśli czujesz, że możesz tego nie słyszeć, to poczytaj o amuzji i mówię poważnie.
tl;dr: unikaj domyślnych presetów i wbudowanych wtyczek, pobierz dużo darmowych sampli, wtyczek i patchy i eksperymentuj ze wszystkim; poczytaj o teorii muzyki i analizuj utwory innych jeśli chcesz komponować

Część 3. Robienie z tego utworu

Teraz pora, abyś spróbował/a zrobić swój pierwszy utwór. I znowu, są wielkie różnice w tym, jakie powinno się obrać podejście tworząc różne gatunki, więc podzielę tę część na podpunkty.
a) utwory bazowane na samplach (mashcore, samplecore, mashupy): te style są najmniej ujednolicone jeśli chodzi o produkcję, musisz być po prostu kreatywny/a, szczególnie jeśli chodzi o przejścia między utworami (chyba, że chcesz pracować nad miliardem sampli naraz, jak Reizoko Cj – to też jest fajne, ale nie potrafię w tym pomóc). Najprostszy zestaw, jakiego potrzebujesz do mashcore’u, to oryginalny sampel, gabber kick i jakiś drumloop (ale proszę, postaraj się o więcej niż tylko to!). Im bardziej pocięte (ale nadal rytmiczne!) breaki i mniej “oczywisty” kick, tym lepiej. Spróbuj pobrać dużo drumloopów i wygenerować własne kicki, albo przynajmniej ich także pobierz dużo. Przepuść też oryginalny sampel przez highpass, tj. odfiltruj z niego bas (na drumloopach też warto), żeby się nie gryzł z twoim kickiem (to jest zawsze ważne, więcej na ten temat w sekcji o oryginałach). Ja zazwyczaj odcinam koło 140Hz ale to zapewne za wysoko, no i oczywiście zależy od utworu i tego, jak bardzo go podwyższasz (przyspieszasz). Wierzę, że akurat tutaj nie ma reguł jeśli chodzi o konstrukcję, po prostu wykaż się kreatywnością, uczyń utwór interesującym, bo “nudne” to ostatnie słowo które chcesz usłyszeć na temat swojego mashcore’u!
tl;dr: highpassuj oryginał żeby nie gryzł się z kickami, bądź kreatywny/a szczególnie jeśli chodzi o przejścia i zwróć uwagę na rytm jeśli tworzysz mashcore
b) oryginalne kompozycje (większość pozostałych, np. UK hardcore): to dużo bardziej skomplikowane i nie jest to coś w czym czuję się bardzo pewnie, ale rozumiem to tak: w przeciwieństwie do utworów opartych o sample i niektórych opartych o szybkie gabba kicki (przykładowo nigdy nie zdarzyło mi się natrafić na speedcore z basslinem, prawdopodobnie dlatego bo po prostu jest tak szybki że między kickami nie ma na to czasu; ale też breakcore, który nie jest melodyjny), tutaj potrzebujesz bassline’u. Często jest on podobny do głównej melodii (lead), tylko że prostszy. Generalnie z tego co rozumiem to dobrze jest zacząć od progresji akordów (która później przyda się do padów lub/i arpów, patrz: makina), a potem utworzyć na niej melodię i bassline (zajrzyj do Części 2 jeśli potrzebujesz pomocy z komponowaniem). Nu-style gabber i hardstyle są dobrymi przykładami czegoś, co jest na tyle wolne, że mieści się bassline; czasami realizuje się to za pomocą strojonych kicków. Ach, no i znowu, nie chcesz żeby cokolwiek kolidowało z twoimi basami – nałóż highpass na synth, gitarę i w ogóle właściwie wszystko poza basslinem i kickiem koło 80Hz czy coś (i nie stawiaj bassline’u w tym samym miejscu gdzie kick lub użyj sidechain compression, wygoogluj żeby dowiedzieć się jak konkretnie zrobić to w twoim programie). Weź także pod uwagę pisanie osobnych, ale podobnych, progresji do zwrotek i refrenu. Podstawowa konstrukcja, którą mogę zasugerować: intro – zwrotka – refren – zwrotka – refren – łącznik/breakdown/coś innego – refren – outro. Łatwo znaleźć pomoc akurat na ten temat w internecie, no i nie bój się analizować profesjonalnych artystów!
tl;dr: naucz się komponować jeśli chcesz robić oryginały, to jak dużo musisz się nauczyć jest w dużym stopniu zależne od gatunku muzyki, prosty przykład konstrukcji: intro – zwrotka – refren – zwrotka – refren – łącznik/breakdown/coś innego – refren – outro (mimo wszystko sugeruję jednak przeczytać całą sekcję jeśli chcesz komponować)
c) bonus – żaden z powyższych (techno, noise etc): do niektórych rzeczy nie potrzeba bassline’u (speedcore), głównej melodii (oldschoolowy dubstep jak Loefah) czy akordów (często house), do niektórych nie potrzeba w ogóle nic melodyjnego (hard techno). Poczytaj więcej o różnych gatunkach jeśli akurat tym jesteś zainteresowany/a, ale pamiętaj – nie podążaj ślepo za regułami, bądź kreatywny/a! Chcesz zrobić hard techno ze skomplikowanymi progresjami akordów? Czemu nie! Och, i jeszcze mała porada co do noise’u: wszystko, co jest zrobione w 100% cyfrowo i opiera się o szum, zostało już zrobione. Znowu, użyj kreatywności, nagraj samochód i nałóż to na spowolniony dźwięk twojej starej zabawki. Nikt nie chce już słuchać hałasów wygenerowanych komputerem. I jeszcze jedna rzecz: działanie w gatunku, który nie wymaga skomplikowanych kompozycji, nie jest jednoznaczne z obieraniem prostszej drogi (chociaż oczywiście im więcej potrzebujesz się nauczyć, tym więcej czasu na to poświęcisz). Po prostu musisz zrobić coś innego, żeby uczynić swoją muzykę interesującą.
tl;dr: nie trzeba komponować do niektórych stylów takich jak hard techno, ale nadal trzeba zrobić coś, co uczyni twoją muzykę ciekawą
Pamiętaj, że nie jest to tutorial do FL Studio więc nie będę tutaj np. tłumaczyć jak zsynchronizować sampel do tempa projektu, ale proszę, pamiętaj o tym (drumloopy nałożone na sampel bez synchronizacji brzmią naprawde obrzydliwie), po prostu poszukaj w instrukcji swojego oprogramowania albo w tutorialach na YT. Niestety nie udało mi się nagrać próby zrobienia czegoś mashcore’owego na szybko, bo Camtasia mi się wysypała, ale może spróbuję jeszcze kiedyś. To samo dotyczy synchronizacji tonalnej, musisz rozumieć wysokości tonów jeśli chcesz pracować z melodiami (i znowu, jeśli potrzeba to zajrzyj do części, w której piszę o komponowaniu). Tutaj jest jednak krótka, ale ważna rzecz na temat samplingu:
<link>
Pierwsze 8 sekund to oryginalny sampel z dodanym przeze mnie chiptunem bazowanym na tymże oryginale (zrobione ze słuchu, ale jeśli jesteś bardzo leniwy/a to polecam poszukać midi). 8-15 to moja własna melodia zbudowana na skali oryginału. 15-31 to oryginalny sampel i chip podwyższone o 1 ton. Część od 31s jest ważna: jest rozstrojone, unikaj tego! Jeśli masz problem z synchronizacją tonów przyspieszonego utworu w FL Studio, to pamiętaj o tym pokrętle, dokładnie tego szukasz:
pic3
(100 cents = różnica pomiędzy dwoma klawiszami na klawiaturze, 1200 cents = oktawa)
tl;dr: zwracaj uwagę na synchronizację tempa i wysokości bo to kluczowe

Część 4. Zaawansowane porady

-kompresja wielopasmowa jest niezastąpiona do ujednolicania dołu wielu gabba kicków,
-odetnij wszystko poniżej ~25Hz (i może miękko powyżej ~20kHz) bo i tak raczej się tego nie słyszy (to drugie pomaga też mniej inwazyjnie kompresować audio do MP3),
-pamiętaj o mono kompatybilności, żadnego niepotrzebnego odwracania fazy! To szczególnie ważne dla niskich częstotliwości, nie chcesz żeby twoje kicki się wyanulowały w (mono!) subwooferze. Maximus i Ozone Imager mogą się tym zająć – wtedy możesz rozwalać sobie kicki na prawo i lewo a dół i tak zostanie na środku,
-poczytaj książki (albo chociaż artykuły, albo pooglądaj dłuższe filmiki na YT) o miksowaniu ORAZ o masteringu. Jeśli to czytasz to zapewne nie będziesz ekspertem od masteringu ani też nie zatrudnisz takiego, żeby ogarniał za ciebie rzeczy, ale i tak jest masa ciekawych porad, których możesz się stamtąd dowiedzieć (jak np. dwie ostatnie z wymienionych przeze mnie powyżej),
-osobiście uważam, że (przynajmniej w *core-ach) zbyt głośno (albo ew. zbyt cicho) brzmi dużo lepiej niż przekompresowane – wyłącz ten master Fruity Limiter jeśli nie wiesz jak go używać!
-wyrenderowanie loopa ze zsynchronizowanymi drumloopami pozwoli ci zaoszczędzić DUŻO czasu jeśli robisz breakcore właśnie na drumloopach,
-room reverb > mono,
-staraj się unikać wywalania czegokolwiek w 100% na lewo albo prawo; nie usłyszysz różnicy między 85% a 100% na głośnikach, ale 100% pan brzmi wręcz boleśnie na zamkniętych słuchawkach,
-jeśli chcesz tanio nagrać wokal i nic jeszcze nie masz, kup zewnętrzną kartę dźwiękową a dopiero potem martw się o mikrofon. Poważnie, nie usłyszysz ogromnej różnicy między dynamicznym mikrofonem za 70zł a najtańszym elektretowym za 15zł (tak, najtańsze mikrofony to mikrofony elektretowe – pojemnościowe!) jeśli masz zamiar nagrać wokal we własnym pokoju, ale zauważysz WIELKĄ różnicę między wbudowaną w twojego laptopa kartą “super HD audio 2000” a nawet taką za 60zł na USB, mimo, że obydwie będą reklamowane jako “16-bit na wejściu” tylko dlatego bo -teoretycznie- potrafią tak nagrywać. Zmierzone przeze wejście w moim laptopie ma szum około -40dB, co czyni go efektywnym w MNIEJ NIŻ 8 BITACH. Karta USB którą posiadam ma stosunek sygnału do szumów około 70dB, co jest wciąż teoretycznie za małe dla kart 16-bitowych (6*16=96), ale kosztowała dosłownie 50zł w 2013 (nowa). Staraj się też zminimalizować ilość dźwięku odbijającego się od twojego otoczenia, odsuń się od ścian itd. (googluj “room treatment”, to odnosi się także do głośników), i używaj cichych zamkniętych słuchawek, żeby ci nie przenikał sygnał z słuchawek do mikrofonu; zrób pop filter z czegoś i uważaj na ground loopy (na wikipedii jest więcej na ten temat),
-jeśli chcesz, żeby twoje miksy brzmiały profesjonalnie, referuj do profesjonalistów. Serio, po prostu włącz sobie teraz coś Britney Spears na YT i pomyśl o tym. Oczywiście, że bas powinien być bardziej agresywny w twoim gabberze, ale i tak, nawet wtedy, posłuchaj Roughsketcha zamiast odaxelagnii dla referencji.
tl;dr: generyczne poradniki do miksowania są przydatne, zewnętrzna karta dźwiękowa jest ważniejsza niż jakość mikrofonu jeśli chcesz nagrać wokal w najtańszy możliwy sposób

Część 5. Na koniec

Pamiętaj o tych rzeczach z Części 0, to ważne. Nie zmuszaj się do niczego jeśli tak naprawdę ci się to nie podoba, ale jeśli się już zdecydujesz to nigdy się nie poddawaj. Na pewno będziesz potrzebować dużo czasu, ale jeśli podoba ci się tworzenie, to przeżyjesz. Nie myśl o muzyce jako o sposobie na zarobek, niestety tylko ci najpopularniejsi są w stanie się z tego utrzymać (w mało popularnych gatunkach to trudne bo ciężko zrobić muzykę na tyle dobrą, żeby zaapelować do szerszej publiczności jak np. Venetian Snares, a w popularnych gatunkach to trudne ponieważ masa osób będzie z tobą konkurować). Swoją drogą, jeśli jeszcze chodzi o konkurowanie: uważam, że w porządku jest porównywanie swoich utworów do innych, szczególnie jeśli chodzi o mixing i “skomplikowanie” w obrębie gatunku. Szczególnie to pierwsze – potrzebujesz dobrej referencji, żeby twoje utwory brzmiały dobrze; nawet jeśli nadal będzie ci szło gorzej niż najlepszym, po prostu daj z siebie wszystko! Inspiruj się też wieloma różnymi rzeczami (to szczególnie ważne dla komponujących i dla ludzi, którzy mają tendencję do sztywnego trzymania się np. ram gatunkowych)! Jeśli nie jesteś w stanie wyżyć z muzyki, to chociaż dodaj coś od siebie do sceny przez bycie interesującym/ą. Postaraj się być innym/ą jednocześnie tworząc dobrze, wkładając dużo pracy i czasu jednocześnie pamiętając, że nie musisz się ograniczać przez to, co typowe, czy cokolwiek. Nagraj swoją głośną pralkę smartfonem, przefiltruj to i zrób z tego intro do swojego atmospheric speedcore’owego utworu z wpływami chińskiego folku, bo czemu nie! Przynajmniej nie użyjesz tego samego generycznego smutnego tła setny raz.
tl;dr: będziesz potrzebować bardzo dużo czasu więc poddaj się teraz albo nigdy, porównuj swoje miksy do profesjonalistów, eksperymentuj

Rekomendowane wtyczki (głównie dla takich biedaków jak ja):

-lubię Harmora do “talking basses” i innych wub-wubów, jako alternatywy dla Massive’a,
-ABL2 – prawdopodobnie najlepszy emulator 303,
-BiT BOX (free) to lepszy pomysł niż tb_toad jeśli nie chce ci się samemu generować chiptune’owych perkusji,
-Crystal softsynth jest darmowy, tak samo jak AM Freehand i Synth1 (mój ulubiony do “fakebitowych” melodii)!
-drsid też jest i jest moim ulubionym do chipowych perkusji (C64),
-sprawdź Cyclop albo Spire jeśli nie chcesz używać Massive’a,
-FabFilter Timeless 2 to świetny i rozbudowany delay,
-MykraDelay to chyba najciekawszy z darmowych delayów,
-bierz PianoVerb jeśli potrzebujesz darmowego reverbu (GlaceVerb też może być),
-nie potrzebujesz Kontakta jeśli chcesz tylko wyemulować sobie parę akordów na orkiestrę, poszukaj darmowych soundfontów i mówię serio,
-jeśli jednak bardzo chcesz Kontakta to istnieje darmowa wersja zwana Kontakt Player i istnieją do niej darmowe biblioteki,
-do wielu produktów Korg dołącza licencję na M1 LE gratis,
-magical8bitPlug (darmowy) jest ok do generowania NES-owego trójkąta,
-Nepheton i Drumazon to prawdopodobnie najlepsze emulatory 808 i 909, ale szczerze mówiąc nie mam ich,
-nie polecam żadnej konkretnej biblioteki gitarowej, ale jeśli chodzi o efektor to Guitar Rig i AmpliTube wyglądają na najlepsze i osobiście wolę brzmienie tego drugiego,
-TAL Bassline jest bardzo prosty i darmowy,
-dzięki Trilogy wyemulujesz gitarę basową,
-BigSeq2 może się przydać do breakcore’u i jest definitywnie dobrą alternatywą dla dblue glitch, tak samo jak Effectrix i iZotope Stutter Edit… tylko nie używaj sekwencera w dblue glitch, BŁAGAM (pojedyncze efekty są ok),
-Emissary i mda Bandisto = darmowe przestery,
-FabFilter Simplon to mój ulubiony filtr hp/lp/bp,
-sprawdź Fragmental, darmowy efekt do eksperymentowania,
-geektronic = darmowy bitcrusher z wbudowanym LFO,
-grANALizer – darmowy efekt-synteza granularna,
-KarmaFX i Voxengo też mają darmowe efekty,
-Ohmicide to mój ulubiony przester do gabba kicków,
-Speakerphone jest niezastąpiony jesli chodzi o realistyczne emulowanie przestrzeni (łatwy do użycia, reverb + EQ z wbudowanymi samplami),
-Turnado jest świetny do używania live z pokrętłami,
-WOW to fajny filter,
-W1 to darmowa alternatywa dla słynnego limitera L2.
Jeśli chcesz robić wszystko kompletnie za darmo, to pobierz Buzz albo LMMS i darmowe wtyczki VST i nie sampluj nikogo, po prostu rób wszystko samemu/a i używaj sampli na domenie publicznej. Albo pobierz OpenMPT czy FamiTracker.
tl;dr: BiT BOX, Synth1, AM Freehand, PianoVerb, niektóre soundfonty, M1 Le, geektronic, Fragmental, W1, OpenMPT, FamiTracker i rzeczy od KarmaFX i Voxengo są darmowe i fajne. dblue glitch nie jest.

Przypominam jeszcze raz, że nie jestem żadnym ekspertem i naprawdę polecam inspirowanie się czymś lepszym niż tylko internetcore jeśli chcesz traktować się poważnie!

Advertisements